Przykazanie pierwsze: Zawsze miej jakąś przyjaciółkę singielkę przy sobie. Weź mnie odcinek 3

Przykazanie pierwsze: Zawsze miej jakąś przyjaciółkę singielkę przy sobie

przyjaźń, przyjaciolka, singielka, prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie, wez mnie, amanida torres, literatura erotyczna
Przyjacióła singielka to rzecz bezcenna! ;)


Na szczęście miałam ich jeszcze kilka. Już wcześniej przy plotkach i winie opowiadały mi o niesamowitym czarnoskórym facecie, który podobno każdą kobietę doprowadzał do siódmego nieba. Wcześniej irytowały mnie takie opowieści, nie wyobrażałam sobie, żeby szanująca się kobieta mogła płacić za seks mężczyźnie. Teraz jednak zaczęłam dochodzić do wniosku, że szanująca się kobieta, nie ma zbyt wiele wspólnego z szacunkiem do samej siebie. Liczby mówiły same za siebie. Od trzech lat seks w moim małżeństwie należał do rzadkości, a gdy się pojawiał, cóż...Więcej w tym było walki w imię ojczyzny, niż przyjemności. Właściwie to nigdy nie było mi z Krystianem dobrze. Najpierw myślałam, że musimy się lepiej poznać, potem zwalałam to na stres, potem więcej myślałam o przygotowaniach do ślubu, a potem o urządzaniu domu. Zawsze były ważniejsze rzeczy do roboty niż To. Musiałam to w końcu przyznać. Pomimo wielu lat w związku małżeńskim, moje doświadczenie seksualne właściwie pozostało na tym samym poziomie, co po maturze. Heblowanie deski zawsze w tej samej pozycji, nawet wielokrotnie powtarzane, nie posuwało bowiem mojej wiedzy w tej kwestii nawet o milimetr.
- Takiego! - Kaśka i Marta szacowały przyrodzenie Serge'a na stole w barze.
- Co ty?! Takiego! - Mona dała dziesięć centymetrów więcej, wyśmiewając koleżanki. Sama nigdy nie zdecydowała się go odwiedzić. Kaśka i Marta były w tym temacie odważniejsze. Nie potrafiłam sobie tego wyobrazić. To był ten czas, kiedy uważałam, że rozmiar nie ma znaczenia, że liczą się emocje, poczucie bezpieczeństwa, rozmowa. Tak. I zaufanie oczywiście.
- To wszystko prawda! - wykrzyknęła Marta – ale my teraz mówiłyśmy o seksie. Seks – taka czynność, w której jedno ciało pociera o drugie ciało i rodzi się iskra, która rozpala płomień. Oczywiście drewnom też dobrze jest przytulać się w drewutni, albo szumieć w lesie, gdy jeszcze są drzewami, ale zdecydowanie spalanie się w ogniu, to coś zupełnie innego!
- Ale ja nie chcę się palić. Seks dla seksu to, jak mówisz, destrukcja.
Dziewczyny spojrzały po sobie, upewniając się, czy na pewno dobrze mnie zrozumiały.
- I ty się dziwisz, że Pan K. poszukał sobie innej chętnej, z którą wreszcie może baraszkować w jedwabnej pościeli bez zgody synodu rodzinnego? - Kaśka przykrywała litość mocnym żartem.
- Zaczekajcie. Czy wy przypadkiem nie uważacie, że ja jestem...
- Yhm... - Marta mrucząc, rozłożyła ręce w geście poddania.
- Świętoszka, zaszyta szparka, Królowa Lodu.... - uściśliła Kaśka. Jej wyobraźnia na temat mojej seksualności była jednoznaczna.
- Beznadziejny przypadek. - Nawet w Moni nie mogłam szukać oparcia.
- Dlaczego nie powiedziałyście mi tego wcześniej?
- Miałyśmy brukać święte małżeńskie łoże? - wyśmiała mnie Marta i wniosła toast – za mentalne dziewice. Oby zdecydowały się na pierwszy raz!
Miały rację. Pewnie zaczęłabym na nie naskakiwać, wyrzucając im, że jak będą w trwałych związkach, to zrozumieją. Byłam taka głupia. Czasy, kiedy dojrzewałam wyobrażając sobie, że jestem największą grzesznicą na świecie, przeglądając filmy i czasopisma pornograficzne starszego brata koleżanki z ławki, odeszły w zapomnienie. Kto by przypuszczał, że wyrosnę na krypto-zakonnicę, która nawet nie zauważyła, że w jej życiu nie ma czasu na seks.
- Może macie adres jakiegoś Kółka Anonimowych Mentalnych Dziewic? - zachowywałyśmy się coraz głośniej, ku uciesze jednych stolików i ku zgorszeniu innych, ale przestało mnie to jakoś interesować.

- Żartujesz? Tworzymy Gildię do walki z nimi! - wzniosłyśmy toast świeżo napełnionymi kuflami piwa, aż rozchlapało się na boki, mącząc nasze ubranie. Nie pogorszyło to wcale naszego nastroju. Wręcz przeciwnie.

Kolejny odcinek tutaj
Szukasz początku? Jest tutaj.

Share this:

, , , , , , , , , , ,

Twoja opinia jest dla mnie ważna. Zostaw komentarz! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.